Moje ostatnie wpisy

  • 3.  :: Hej. Dzisiaj jest prze piękny dzień! Pogoda dopisuje z tego co widzę to mamy aż 24°C!! Czuje

    34 miesiące temu

  • 2  :: Hej 😋 Kolejny dzień za mną. Jest godzina 21.36... Czasamizastanawiam się jak cenne jest życie ludzki

    34 miesiące temu

  • 1.  :: Hej. Nie wiem co dalej... Może znaczne od początku. Jestem obecnie maturzystka. 28 kwietnia skończył

    34 miesiące temu

  • Pierwszy wpis :D  :: Siemka :D
Nie ważne jak mam na imie bede Anonimkiem :d
Nigdy nie miałam doświadczenia prowadzic taki

    102 miesiące temu


Albumy

Kalendarz


Aby wykonać akcję musisz się zalogować.

Jeżeli nie masz jeszcze konta zarejestruj się.

Aby wykonać akcję musisz się zalogować.

Jeżeli nie masz jeszcze konta zarejestruj się.

1.

Hej. Nie wiem co dalej... Może znaczne od początku. Jestem obecnie maturzystka. 28 kwietnia skończyła szkole ekonomiczna i juz na zawsze rozstalam się z moja klasa. Z niektórymi trzymalam bardzo dobrze, ale znalazły się również takie osoby za którymi nie przepadam nawet dziś. Dzisiaj jest sobota. W Czwartek zaczelam swoje egzaminy maturalne. Matematykę jestem przekonana ze zdalam, ale jeżeli chodzi o język polski to mam spore obawy. Przede mną jeszcze egzamin pisemny z niemieckiego, geografii oraz 2 egzaminy ustne: z niemieckiego i polskiego. Ale to juz tyle o szkole... 13.11.2013 rozpoczął się w moim życiu ważny etap. Związek. Nie będę podawać prawdziwych imion... Daniel jest wspaniałym człowiekiem i oczywiście oboje się niesamowicie staralismy. Były wzloty i upadki, ale zawsze razem. W kwietniu 2014 roku Daniel wyjechal do Francji na dwa miesiące, które były dla mnie wielkim wyzwaniem. Ciągle o nim myslalam, plakalam i wspominalm po przyjeździe zaczęło się cos psuć. Stalismy się dla siebie obcy... W lipcu odnowilam kontakty z kolega- Damianem. Był przeciwieństwem Daniela. Szalony, spontaniczny, romantyczny a przy tym wyjątkowy. To był TEN. Uznalam ze nie powinna oklamywac Daniela i skonczylam znajomość z Damianem... Kolejne miesiące mijały bez szalenstw, a życie z Danielem nadal było spoko. Nic szczególnego nie oczekiwałam. Wydaje mi się ze potrzebowała po prostu miłości... Kolejne miesiace mijaly, aż do kwietnia kolejnego roku.. Znów Daniel wyjechał. Znów na dwa długie miesiące. Utrzmywalismy codzienny telefoniczny kontakt, ale znów zaczęliśmy się oddalać od siebie. Damian, ten który był w mojej przeszlosci odezwal się i zaczęliśmy pobnowna gre w udawanie... Po powrocie Danielanzaczely się kolejne kłótnie i kolejne upadki... To był prawie koniec. Jednak znów skończyłam z Damianem...i przyszedł kolejny rok i kolejne rozstanie... W kwietniu 2016 Daniel znów wyjechał na 2 miesiące ...NW tym czasie oddalalismy SI od siebie co raz dalej... Po powrocie zabrał mnie nad pobliskie jezioro. 8czerwca 2016 roku oświadczył mi się. To nie byly moje wymarzone zaręczyny. Dużo rozmawialismy o tym jak bym chciała żeby to wyglądało... Pragnelam pojechać nad jakakolwiek wodę pójść na spacer i w trakcie tego spaceru czynu mężczyzny który bierze mnie za rękę ukleka i zadaje mi pytanie czy chce się z nim zestarzec... Zbyt wiele oczekiwała i jedyne co z tego było to przyjazd nad wodę... Prowadziła m wtedy auto i jadąc wyciagnal male czerwone pudelko w którym leżał piękny duży pierścionek. Słowa? Usłyszała tylko: zgadzasz się ?? W euforii oczywiście zgodziłam się i czas po zaręczynach był wyśmienity do września gdy zaczelam  częściej wychodzić z domu z przyjaciolmi... I to nie było tak, ze wolalam z nimi iść żeby się tylko z nim nie wiedzieć... Nie... Daniel był w kazdej chwili mojego życia. Osaczał mnie. We wrześniu się rozstalismy... Pod koniec juz sama tego chciałam bardziej niż zawsze. A teraz? Jest maj 2017 a ja nadal jestem sama i chyba jest mi dobrze z tym...nadal się przyjaźnie a raczej jesteśmy blisko z Danielem... Zachowujemy się jak para, ale wiem, ze teraz mogę wyjść gdzie chce i z kim chce... Gdybym była z nim. Stalabym SI kura domowa która nie ma znajomych. Czuje się lepiej po napisaniu tego wszystkiego... A dziś chciałam cos zmienić i naprawić swoje błędy życiowe. Jestem typem mózgu ścisłego, a wiec j. Polski jest moja pieta achillesa. Wydaje mi się ze gdy znaczne pisać i czytać naprawie to. A teraz z innej beczki... Mam siostrę, mamę i tate. Kocham ich. Jednak jest ciągły problem. alkohol. Jest dla mnie najgorszym wrogiem. Tata go naduzywa. Przez to w domu są ciągle awantury. Nawet dochodzi do rękoczynów. A ja jak pacholek tylko rozdziela rodziców... Bardzo mnie to boli bo nie umiem naprawić tego a chciałabym nam pomoc... Nie wiem co zrobić...czuje się jak bezsilna dziewczynka. 

Dzisiaj juz wystarczy. Do uslyszenia

Link do wpisu:

Komentarze

Na razie nie ma jeszcze komentarzy.

Dodaj komentarz

nick/imię:

Zaloguj się, jeśli masz już konto.
Zarejestruj się za darmo, jeśli go nie posiadasz.

treść komentarza:

Komentuj

Poleć to zdjęcie znajomym

1.  :: Hej. Nie wiem co dalej... Może znaczne od początku. Jestem obecnie maturzystka. 28 kwietnia skońc

Podaj swój adres e-mail

Podaj adresy e-mail znajomych

Napisz wiadomość

Przepisz kod z obrazka:

 

Znajomi

Przyjacielu mój, nie jesteś moim przyjacielem, lecz cóż robić, byś to pojął? Moja droga nie jest twoją drogą, choć wędrujemy nią razem - ramię w ramię.

trzydzieste .

Pozostałe (14)

Ostatnie komentarze

Otrzymane|Napisane

  • brak

Ostatnio odwiedzili